-Złote Serce! - krzyknąłem za nią.
Odwróciła się gotowa do walki.
- Czego?!
- Słuchaj, nie wiem o co ci chodzi... znaczy wiem, ale
posłuchaj. Piekielna Gwiazda sam chciał walczyć, a poza tym skąd ten
pomysł żebym kogoś zabijał? Gdybym chciał zabić przywódcę to już by był
martwy, a ja nawet go nie zadrapałem!
<ZS?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz